Google Documents - moje boje
W pracy miałem za zadanie przygotować się do tematu “Sala Audio - Wizualna”. W skrócie chodzi o zaprojektowanie i dobór urządzeń do nowo wykańczanych sal (konferencyjna i “prezesowska”
). Jako, że w domu nie posiadam Powerpointa a jedynie Impress z Openoffice postanowiłem wypróbować Google Documents.
W pakiecie Google Documents możemy tworzyć następujące typy dokumentów:
- Tekstowy
- Arkusz Kalkulacyjny
- Prezentacja
Jako, że testowałem jedynie tworzenie prezentacji opiszę swoje wrażenia. Przede wszystkim tworząc prezentację nie mamy do wyboru zbyt wielu czcionek. Kolejnym mankamentem jest mały wybór kształtów do wstawienia (strzałki i chmurki), niemożliwość zmiany czcionki na niestandardową pre definiowaną (a może nie wiedziałem jak
) oraz jedynie kilka rodzajów tła do wyboru.
Jednak nie można jedynie narzekać, prezentację można w bardzo łatwy sposób udostępnić do odbiorców klikając publish i podając im linka do prezentacji. Kolejną zaletą jest oczywiście brak jakichkolwiek opłat za korzystanie z Google Documents - no może jedynie za prąd. Ogólnie Google Documents jest wart polecenia, bo spełnia podstawowe zadania mu powierzone. Można tworzyć dokumenty / prezentacje i zaprezentować je komuś, czy wygląd jest aż tak ważny? Chyba nie - liczy się podstawowa funkcjonalność.
Osoby lubiące efekciarstwo wybiorą Powerpointa ze stajni Microsoftu, a osoby którym zależy na sprawnym zaprezentowaniu tematu wybiorą Impress z OpenOffice czy Google Documents.
Moja przykładowa prezentacja:
W czym ty robiłeś tą prezentacje? w notatniku? :]
Co tam słychać?
Mourner — luty 7, 2008 @ 9:35 przed południem
czesc
no prezentacja biednie wyglada ale spelnia swoje zadanie 
wojcieh — luty 8, 2008 @ 12:05 przed południem
Przez beznadziejne tło strony (kreskowanie) nie przeczytałem nic. Nie traktuj tego jak wytykanie czy krytykanctwo, ale jako uwagę, którą można wykorzystać.
sokol — listopad 18, 2008 @ 10:14 po południu
Jasne, każdy komentarz jest dla mnie istotny. Jak będę miał więcej czasu to pomyślę nad zmianą motywu graficznego co oczywiście będzie powiązane ze zmianą tła. Należy jednak pamiętać - ilu użytkowników / gości - tyle opinii
Pozdrawiam
Wojciech Marusiak — listopad 18, 2008 @ 11:43 po południu