Google Documents – moje boje

W pracy miałem za zadanie przygotować się do tematu „Sala Audio – Wizualna”. W skrócie chodzi o zaprojektowanie i dobór urządzeń do nowo wykańczanych sal (konferencyjna i „prezesowska” :) ). Jako, że w domu nie posiadam Powerpointa a jedynie Impress z Openoffice postanowiłem wypróbować Google Documents.

W pakiecie Google Documents możemy tworzyć następujące typy dokumentów:

  • Tekstowy
  • Arkusz Kalkulacyjny
  • Prezentacja

Jako, że testowałem jedynie tworzenie prezentacji opiszę swoje wrażenia. Przede wszystkim tworząc prezentację nie mamy do wyboru zbyt wielu czcionek. Kolejnym mankamentem jest mały wybór kształtów do wstawienia (strzałki i chmurki), niemożliwość zmiany czcionki na niestandardową pre definiowaną (a może nie wiedziałem jak :) ) oraz jedynie kilka rodzajów tła do wyboru.

Jednak nie można jedynie narzekać, prezentację można w bardzo łatwy sposób udostępnić do odbiorców klikając publish i podając im linka do prezentacji. Kolejną zaletą jest oczywiście brak jakichkolwiek opłat za korzystanie z Google Documents – no może jedynie za prąd. Ogólnie Google Documents jest wart polecenia, bo spełnia podstawowe zadania mu powierzone. Można tworzyć dokumenty / prezentacje i zaprezentować je komuś, czy wygląd jest aż tak ważny? Chyba nie – liczy się podstawowa funkcjonalność.

Osoby lubiące efekciarstwo wybiorą Powerpointa ze stajni Microsoftu, a osoby którym zależy na sprawnym zaprezentowaniu tematu wybiorą Impress z OpenOffice czy Google Documents.

Przeczytaj także:

4 komentarzy

  1. Mourner

    W czym ty robiłeś tą prezentacje? w notatniku? :]

    Co tam słychać?

  2. czesc :D no prezentacja biednie wyglada ale spelnia swoje zadanie :D

  3. Przez beznadziejne tło strony (kreskowanie) nie przeczytałem nic. Nie traktuj tego jak wytykanie czy krytykanctwo, ale jako uwagę, którą można wykorzystać.

  4. Jasne, każdy komentarz jest dla mnie istotny. Jak będę miał więcej czasu to pomyślę nad zmianą motywu graficznego co oczywiście będzie powiązane ze zmianą tła. Należy jednak pamiętać – ilu użytkowników / gości – tyle opinii ;)

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz