Welcome Kit w końcu dotarł

Wojciech Marusiak | Standard | 21 kwietnia 2008

Witam,

Wpis ogólnie jest zaległy (szkic niestety czekał na uzupełnienie od 05.04.2008) a związane było to z przeprowadzką do nowego mieszkania, oczekiwaniem na podłączenie Internetu i masą załatwień przed ślubem.

Oto pierwotna wersja wpisu

Wczoraj wieczorem brat dostarczył mi długo wyczekiwaną przesyłkę jaką jest Welcome Kit od Microsoftu. Bardzo się ucieszyłem bo zamówiłem go 27.12.2007 roku, wysyłka nastąpiła 06.03.2008 roku a została wysłana i tu uwaga z Singapuru :D

Mniej więcej tak miał wyglądać wpis, mimo długiego opóźnienia chciałem go skończyć bo od tego momentu zaczął się pewien ważny okres w moim życiu.

Komentarze (5) »

  1. uuuuuu, to teraz trzeba Cię tytułować MCP :) Gratulacje!

    Łukasz Sobek — kwiecień 21, 2008 @ 8:19 po południu

  2. Dzięki dzięki, no może tytułować nie trzeba ale miło wiedzieć, że ma się MCP :)

    Wojciech Marusiak — kwiecień 21, 2008 @ 9:05 po południu

  3. ja czekałem prawie pół roku na ten zestaw i byłem mocno rozczarowany zawartością… kiedyś podobno jakieś fajne upominki dodawali…
    W sumie to dobrze, że pokazujesz jak Microsoft traktuje swoich “specjalistów”… Z drugiej strony, ma ich bez liku, to musi jakoś oszczędzać:)

    Ale przynajmniej mam ładniejszy numer ID niż Ty, nawet się zastanawiałem, czy wszyscy dostają taki okrągły i widzę, że nie, hehehe:D

    misio — lipiec 21, 2008 @ 11:39 po południu

  4. P.S. Tak w ogóle, polecam jakiś porządny certyfikat, np. RHCE, bo MCePów jest jak… :)

    misio — lipiec 21, 2008 @ 11:42 po południu

  5. Witam i dziękuję za komentarz :)
    również obiło mi się o uszy, że wcześniej dawali lepsze gadżety (chyba koszulki były nawet). Mogłeś się pochwalić swoim ID :P ja tam w sumie to na niego nie zwracałem nawet uwagi (pewnie dlatego bo nie jest fajny)

    A co do samej “jakości” i ilości MCP to oczywiście nie mogę się nie zgodzić. Jest ich bardzo dużo ale mimo wszystko zawsze to coś więcej niż inni posiadają. Grunt to nie spocząć na laurach i zaplanować sobie swój rozwój.

    Ja wstępnie rozplanowałem swoją ścieżkę certyfikatów następująco:
    70-291 - aktualnie jestem po kursie i mam już zapłacony egzamin na 29.08.2008.
    70-620 - myslę, że realna szansa to październik
    szkolenie z ISA + egzamin, nie wcześniej niz koniec roku 2008 / początek 2009
    co da mi MCSA.

    Później chwila przerwy i od lutego CCNA w wersji 4 bodajże (cały kurs CCNA 3.1 + CCNP semestr 1 i 2 mam zrobiony), Kwestia przypomnienia poprzednich rzeczy + nowe rzeczy z wersji 4.

    Jak już to będę miał to naprawdę “rosnę” w oczach pracodawców a taki mam cel przede wszystkim :)

    Wojciech Marusiak — lipiec 22, 2008 @ 12:09 przed południem

RSS komentarzy. TrackBack URI

Odpowiedz

Strona dziala w oparciu o WordPress | Theme by Roy Tanck. Tkaniny w Rzeszowie