Walentynkowy wieczor = Lejdis

Dzi­siej­sza notka uka­zuje się tro­chę po fak­cie ale po pro­stu wczo­raj zaczy­nał się week­end więc relak­so­wa­łem sie :)
Dnia 14.02.2008 abs­tra­hu­jąc od pew­nych dziw­nych / ory­gi­nal­nych form spę­dza­nia co jak co ale sko­mer­cja­li­zo­wa­nego dnia Św. Walen­tego razem ze swoją przy­szłą żoną Ewe­linką( Kocham Cię :* ) wybra­li­śmy się po bar­dzo miłej kola­cji i skró­co­nym 2 stop­niu kursu tańca na film Lej­dis.

Film Lejdis

Film mimo długo roz­krę­ca­ją­cej się akcji, kiep­skich gagach na początku (pew­nie dla face­tów ;) ) i tro­chę nad­uży­wa­nych prze­kleń­stwach oce­niamy jako bar­dzo dobry i warto się na niego wybrać. Film ma bar­dzo dobrą obsadę a w szcze­gól­no­ści warto zoba­czyć kilka scen z Pio­trem Adam­czy­kiem, który grał Papieża Jana Pawła II. Póź­niej film ogląda się jed­nym tchem, akcja jest nie­sa­mo­wi­cie prze­za­bawna — śmia­li­śmy się naprawdę dużo i długo. Z miłą chę­cią pocze­kamy na poja­wie­nie się DVDRip-a w sieci bit­to­rent ;)

Prze­czy­taj także:

Dodaj komentarz