Przed snem …

Wojciech Marusiak | Standard | 8 lutego 2008

Jeszcze jakoś nie mogłem odejść od komputera i bawiłem sie www.kindo.pl

Jest to strona na której można stworzyć drzewo genealogiczne swojej rodziny. Ogólnie strona pod względem graficznym i użytkowym prezentuje się bardzo miło i web dwazerowo :) Zasugerować mógłbym możliwość własnego rozmieszczania członków rodziny, bo gdy chcemy przeglądać całe drzewo trzeba sie oklikać w lewo i w prawo. Mogłaby też być jakaś lista na bocznym paseczku i nie musielibyśmy szukać w gąszczu drzewa członka rodziny. A i jeszcze mi się przypomniało - czcionka na danej osobie mogłaby być ciemniejsza bo kiepsko widać przy odzoomowaniu.

Jak znam życie będzie to jedna ze stron na której zorbimy profil posiedzimy i pouzupełniamy treść i po tygodniu czy dwóch zupełnie o niej zapomnimy ;)

Jednakże, życzę im jak najlepiej bo trochę pracy trzeba było tam włożyć.

Poniżej przykładowy screen

Kindo - Twoje drzewo genealogiczne

Znalezione oczywiście na: http://ujeb.pl/30244/

Google Documents - moje boje

Wojciech Marusiak | Standard | 5 lutego 2008

W pracy miałem za zadanie przygotować się do tematu “Sala Audio - Wizualna”. W skrócie chodzi o zaprojektowanie i dobór urządzeń do nowo wykańczanych sal (konferencyjna i “prezesowska” :) ). Jako, że w domu nie posiadam Powerpointa a jedynie Impress z Openoffice postanowiłem wypróbować Google Documents.

W pakiecie Google Documents możemy tworzyć następujące typy dokumentów:

  • Tekstowy
  • Arkusz Kalkulacyjny
  • Prezentacja

Jako, że testowałem jedynie tworzenie prezentacji opiszę swoje wrażenia. Przede wszystkim tworząc prezentację nie mamy do wyboru zbyt wielu czcionek. Kolejnym mankamentem jest mały wybór kształtów do wstawienia (strzałki i chmurki), niemożliwość zmiany czcionki na niestandardową pre definiowaną (a może nie wiedziałem jak :) ) oraz jedynie kilka rodzajów tła do wyboru.

Jednak nie można jedynie narzekać, prezentację można w bardzo łatwy sposób udostępnić do odbiorców klikając publish i podając im linka do prezentacji. Kolejną zaletą jest oczywiście brak jakichkolwiek opłat za korzystanie z Google Documents - no może jedynie za prąd. Ogólnie Google Documents jest wart polecenia, bo spełnia podstawowe zadania mu powierzone. Można tworzyć dokumenty / prezentacje i zaprezentować je komuś, czy wygląd jest aż tak ważny? Chyba nie - liczy się podstawowa funkcjonalność.

Osoby lubiące efekciarstwo wybiorą Powerpointa ze stajni Microsoftu, a osoby którym zależy na sprawnym zaprezentowaniu tematu wybiorą Impress z OpenOffice czy Google Documents.

Moja przykładowa prezentacja:

Bardzo Lubię Informować Przyjaciół - czyli po prostu blip :]

Wojciech Marusiak | Standard | 25 sierpnia 2007

Dzisiaj dostałem zaproszenie od futomaki.pl do blipa za co bardzo dziękuję. Mam standardowo 3 zaproszenia, którymi bardzo chętnie się podzielę.

Wszelkie prośby proszę umieszczać w komentarzach ;)

blip

Strona dziala w oparciu o WordPress | Theme by Roy Tanck. Tkaniny w Rzeszowie