Google Wave zaproszenia
Dostałem niedawno zaproszenie do Google Wave i nawet nie miałem okazji się Wave dobrze pobawić a tutaj Google już rozdaje zaproszenia.
Jeżeli nie masz jeszcze Wave to napisz do mnie używając formularza kontaktowego http://wojcieh.net/kontakt/ a ja Ci je wyślę (o ile oczywiście wystarczy mi zaproszeń).
Update 08.12.2009. Narazie zaproszenia się skończyły. Napiszę w poście jak będą nowe
Update 09.12.2009. Google chyba czyta mojego bloga bo dzisiaj przyszła nowa partia zaproszeń
Update 12.12.2009. Zaproszeń chwilowo brak. Myślę, że za 2-3 dni coś się powinno pojawić. Oczywiście odpowiednia informacja będzie umieszczona.
WięcejMicrosoft Office Web Apps czy warto czekać ?
Jakiś czas temu na blogu Mariusza Kędziory ukazał się wpis o Microsoft Office Web Apps http://blogs.technet.com/mkedziora/archive/2009/09/25/office-web-apps-czyli-pa-pa-google-apps.aspx.
Dzisiaj miałem przyjemność oglądać krótki webcast na blogu Mariusza i powiem szczerze, że jest na co czekać. Oczywiście komentarze na blogu Mariusza są również bardzo trafne i w większości chodzi o porównanie do największego rywala czyli Google ze swoim Google Docs. Z mojej strony największą bolączką pakietu Google jest to, że prezentacje utworzone przy użyciu ich narzędzi nie wyglądają tak jak w Powerpoincie – raczej bliżej im do OpenOffice.
Zachęcam do obejrzenia filmiku Mariusza bądź demo w języku angielskim http://edge.technet.com/Media/Office-Web-Applications-Demo-First-Look-and-Announcement/.
WięcejGoogle Chrome – czyli oczywista oczywistosc pol roku po premierze
Chrome jest przeglądarką wydaną w roku 2008 prze giganta Google. Sami wiecie, że za cokolwiek weźmie się Google jest to gwarantowany sukces. Nie inaczej jest w przypadku produktu Chrome. Dlaczego piszę o Chrome po tak długim czasie od premiery?
Powód jest prosty, zaczynam coraz bardziej lubić tą przeglądarkę. Jest bardzo szybka, ma świetnie zaprojektowany interfejs, można stosować różne skórki, jest mega stabilna . Paradoksalnie Chrome zacząłem używać po starcie gry MonopolyCityStreets (o samej grze w kolejnym z wpisów) gdyż chodziły słuchy, że na Chromie gra działa szybciej. W pracy niestety nie mogę instalować żadnego oprogramowania więc używam wersji, której nie trzeba instalować – do ściągnięcia tutaj.
Ponadto Chrome dostępny jest pod Linuxa czy Mac OS X pod postacią portu http://www.codeweavers.com/services/ports/chromium/.
Wersja Chrome pod systemy Windows można pobrać z tego miejsca http://www.google.com/chrome.
WięcejGoogle Documents – moje boje
W pracy miałem za zadanie przygotować się do tematu „Sala Audio – Wizualna”. W skrócie chodzi o zaprojektowanie i dobór urządzeń do nowo wykańczanych sal (konferencyjna i „prezesowska”
). Jako, że w domu nie posiadam Powerpointa a jedynie Impress z Openoffice postanowiłem wypróbować Google Documents.
W pakiecie Google Documents możemy tworzyć następujące typy dokumentów:
- Tekstowy
- Arkusz Kalkulacyjny
- Prezentacja
Jako, że testowałem jedynie tworzenie prezentacji opiszę swoje wrażenia. Przede wszystkim tworząc prezentację nie mamy do wyboru zbyt wielu czcionek. Kolejnym mankamentem jest mały wybór kształtów do wstawienia (strzałki i chmurki), niemożliwość zmiany czcionki na niestandardową pre definiowaną (a może nie wiedziałem jak
) oraz jedynie kilka rodzajów tła do wyboru.
Jednak nie można jedynie narzekać, prezentację można w bardzo łatwy sposób udostępnić do odbiorców klikając publish i podając im linka do prezentacji. Kolejną zaletą jest oczywiście brak jakichkolwiek opłat za korzystanie z Google Documents – no może jedynie za prąd. Ogólnie Google Documents jest wart polecenia, bo spełnia podstawowe zadania mu powierzone. Można tworzyć dokumenty / prezentacje i zaprezentować je komuś, czy wygląd jest aż tak ważny? Chyba nie – liczy się podstawowa funkcjonalność.
Osoby lubiące efekciarstwo wybiorą Powerpointa ze stajni Microsoftu, a osoby którym zależy na sprawnym zaprezentowaniu tematu wybiorą Impress z OpenOffice czy Google Documents.
Więcej



Znajdziesz mnie w sieci