Gdzie na narty w Czechach ?

Jak zapewne wiecie żyję sobie w Czechach już dobre pół roku. Nie byłbym sobą gdybym opuścił możliwość jazdy na nartach chociaż te kilka razy w roku. Jako, iż w Czechach można znaleźć wyciągi narciarskie chciałem się z Wami podzielić moimi „znaleziskami”.

Niestety dla narciarzy wokół Brna nie ma zbyt wielkich górek więc nie ma się co nastawiać na kilometrowe trasy narciarskie. Jednakże nie jest tak źle jak na początku myslałem i jakieś wyciągi w pobliżu Brna są.

Oto lista wyciągów narciarskich położonych w pobliżu Brna (od mojego miejsca zamieszkania w Brnie):

Niestety jeszcze nie miałem przyjemności jeżdżenia na nartach na tych wyciągach ale napewno a najbliższym czasie postaram się to nadrobić i oczywiście opiszę swoje wrażenia.

Opisałem tylko pięć wyciągów narciarskich a to dlatego, że jeżeli spojrzycie na mapę czeskich wyciągów to zobaczycie iż cała reszta leży już w pobliżu granic z sąsiadami Czech.

Inne przydatne linki:

Więcej

Rozpoczęcie sezonu narciarskiego 2010

Sezon narciarski w tym roku rozpocząłem dosyć późno a to dlatego, iż w Czechach jakoś nie było okazji żeby gdzieś pojechać. W Polsce spędziłem 6 dni z czego 2 aktywnie na nartach. Pierwszy wyjazd odbył się w środę 20 Stycznia.

Pojechałem na znany mi już wyciąg narciarski Kiczera w Puławach górnych www.kiczerapulawy.pl . Z racji tego iż była to środa więc nie było prawie w ogóle ludzi i naprawdę można było sobie dobrze pojeździć. Niestety iż był to środek tygodnia więc nikt ze znajomych nie pojechał ze mną i było trochę nudnawo samemu. Mimo wszystko zjeżdżałem od 10 do 15 i nogi były dosyć zmęczone (pamiętajmy iż to początek sezonu) mimo okropnego mrozu, który w danym okresie panował (około minus 14 na stoku).

Co do samego stoku to muszę powiedzieć, że jeździło mi się świetnie. Pierwsza sprawa to wreszcie lewa strona (tam gdzie jest zazwyczaj lód) była świetnie naśnieżona i dobrze ubita. Oczywiście zdarzały się miejsca z lekkim lodem ale nie było ich dużo i nie przeszkadzały za bardzo.Druga sprawa to, że od dwóch lat na wyciągu w Puławach nie jest czynna trasa numer 2. Właściciele chwalą się posiadaniem trzech tras a tak naprawdę non-stop działa jedynie trasa numer 1 i sporadycznie 3. Coś z tym powinni zrobić – albo kasują trasę 2 na dobre albo w końcu zaczynają ją naśnieżać i ratrakować. Na trasie 2 można jako tako zjechać ale pewnie tylko na pożyczonym sprzęcie bo normalnej osobie szkoda byłoby swóje narty poharatać.

Poniżej filmik, który zrobiłem telefonem bo niestety w aparacie na takim mrozie bardzo szybko padła bateria.

YouTube Preview Image

Poniżej zdjęcia zrobione na stoku.

Więcej

Pudzian vs Najman – i po krzyku (Najmana)

Jak już pewnie większość z Was wie Mariusz Pudzianowski wygrał (a raczej sklepał) Marcina Najmana.

Pudzian okłada Najmana

Obawiałem się, że nie będę mógł obejrzeć tej walki (i słusznie ale o tym w kolejnym wpisie – thx ipla) ale jakoś udało mi się dostać na kanał jakiegoś justin.tv . Walka była krótka ~44 sekundy i z tego co czytałem na forach to ludzie źle zrobili przed walką bo poszli a to do ubikacji a to po piwko i inne. Gdy wrócili walka już była skończona :D

Tutaj oczywiście filmik z walki na Youtube

YouTube Preview Image

Osobiście bardzo się cieszę, że Pudzian wygrał. Bardzo mnie wukrzała zarozumiałość Najmana, jego pozowanie na wielkiego wojownika, jego przechwałki czego to on nie zrobi z Pudzianem. Zresztą napewno oglądaliście na Youtube wypowiedzi obu zawodników a jak nie to zobaczcie. Prawda okazała się bardzo brutalna i bolesna szkoda jedynie, że nie powalczyli dłużej.

Bardzo podobała mi się akcja sędziego :D W sumie to on podjął większą inicjatywę niż Najman (złapał Pudziana za łapy okładające Najmana).

Na deser pierwszy demotywator z tej walki, zapewne w ciągu najbliższych dni pojawi się ich wiele.

Demotywator

Więcej

KSW Pudzianowski vs Najman

Dzisiaj wieczorem na Polsacie i na ipla.tv zostanie zaprezentowana walka Pudzianowski vs Najman. Ja osobiście jestem za Pudzianowskim bo wkurza mnie straszne zarozumialstwo i cwaniactwo Najmana.

Zobaczcie jego walki „bokserskie”

YouTube Preview Image YouTube Preview Image

i oczywiście jego ostatnia walka z Wawrzykiem

YouTube Preview Image

Jeszcze fajny komiks z frazpc.pl

Komiks część 1

Komiks część 2Komiks część 3

Więcej

Mity o ćwiczeniach – czyli dlaczego nie chudniemy

W tamtym tygodniu odbyłem pierwszą podróż z Brna do Rzeszowa na ślub kolegi. Pomijam sam fakt, iż podróż miała trwać około 12h a w moim przypadku trwała jedyne 17h. Przed podróżą kupiłem sobie anglojęzycznego Time, aby podszkolić trochę angielski i przede wszystkim żeby się nie nudzić w pociągach.

Bardzo zainteresowała mnie okładka i artykuł „The Myth About Exercise”.

Okładka Time

Artykuł w wersji angielskiej można przeczytać tutaj http://www.time.com/time/health/article/0,8599,1914857,00.html .

Moje przemyślenia odnośnie artykułu. Cóż w 100% zgadzam się z autorem. Rzeczywiście patrzę na swoje „życie sportowe” i jest dokładnie tak jak autor napisał. Po treningu taekwondo czy basenie, śmielej jadłem np.: po godzinie 21, nie było problemów z wypiciem piwka czy dwóch. Teraz gdy jestem za granicą i od końca czerwca nie chodzę na taekwondo (zmiana miejsca zamieszkana + oczekiwanie na rozpoczęcie treningów w Brnie) tu i ówdzie przybyło mi pare cm. Nie żebym był jakimś nawiedzonym dbającym o linię facetem ale każdy wie, kiedy dzieje się coś nie tak z jego cm.

Więcej

Weekend z nartkami

Właśnie minął kolejny weekend z nartkami.

W piątek miałem dzień wolny w pracy i przy okazji załatwienia formalności z nowym dowodem osobistym w Roźwienicy postanowiłem wybrać się na narty do Przemyśla. Jakby ktoś nie znał stoku to można sobie zobaczyć jak wygląda http://posir.pl/przemysl-stok/index.htm . Niestety pomimo dużej ilości śniegu i niskiej frekwencji narciarzy wyjazdu nie mogę zaliczyć do udanego. Powodem tego był bardzo mocny wiatr wiejący od dołu stoku w górę. Prędkość była tak duża, iż jadąc na tzw. „krechę” nie można było się w ogóle rozpędzić. Na dodatek padał gęsty śnieg, co również dało się dość mocno odczuć.

W niedzielę, zaś wraz ze znajomymi wybrałem się na wypad do Wierchomli.

Oto kilka zdjęć.

Paweł i Marzena

Widok

Zdjęcie z wyciągu

Kolejne zdjęcie z wyciągu

Ogólnie wyjazd udał się mimo bardzo długiej jazdy autobusem w obie strony. Aktywnego jeżdżenia było około 4,5 godziny więc dość sporo. Mieliśmy dobrego przewodnika Marcina dzięki któremu byliśmy na każdym wyciągu. W sumie to najbardziej spodobał nam się wyciąg Frycek na którym spędziliśmy dobre dwie godziny. Niestety na prawie każdej z tras pracowały armatki śnieżne co troche utrudniało jazdę.

Ogólnie wyjazd oceniam na mocną 4 :)

Więcej