Było sobie raz jajko mądrzejsze od kury

Było sobie raz jajko mądrzej­sze od kury. Kura wyłazi ze skóry, Prosi, błaga, nama­wia: ?Bądź głup­sze!? Lecz co można pora­dzić, kiedy ktoś się uprze?

Sza­nowny czy­tel­niku zapewne zauwa­ży­łeś / aś dziwny tytuł dzi­siej­szego wpisu. Święta już dawno za nami — może jesz­cze na śnia­da­nie do kawy jesz ostatni kawa­łek pysz­nego świą­tecz­nego ser­nika a tu ni stąd ni zowąd jajko.

Tytuł wpisu jest jed­nak jak naj­bar­dziej ade­kwatny do pro­blemu z jakim ostat­nio upo­ra­łem się.

Otóż poprzedni wpis http://wojcieh.net/nowe-dzwonki-2010/ zawie­rał ele­menty fla­sha. Jak to z fla­shem bywa czę­sto pro­jek­tanci mają w nosie zgod­ność ze stan­dar­dami pro­jek­to­wa­nia stron. Ja sta­ra­jąc się aby mój blog speł­niał te zasady — czyli po pro­stu prze­cho­dził wali­da­cję na stro­nie http://validator.w3.org/.

Nie­za­stą­pione google pomo­gły zna­leźć mi świetne narzę­dzie Vali­di­fier http://validifier.com/, które prze­kształca wadliwy (nie­zgodny ze stan­dar­dami) kod fla­sha na poprawny. W moim przy­padku przy pró­bie imple­men­ta­cji odtwa­rza­cza z moimi play­li­stami wali­da­tor “krzy­czał” przy każ­dej pró­bie spraw­dze­nia popraw­no­ści strony.

Oka­zało się, że winny jest word­press. Mimo wkle­ja­nia kodu w edy­to­rze html word­press doda­wał masę tagów <p> i innych, które bruź­dziły w kodzie. Oczy­wi­ście roz­wią­za­nie było jedno — insta­la­cja dodat­ko­wej wtyczki, która pozwoli mi wkleić “czy­sty” kod html.

Jak sami wie­cie word­press to ogromna pod wzglę­dem użyt­kow­ni­ków / dodat­ków / tema­tów plat­forma blo­gowa. Byłem na 100% pewny, że ist­nieje taka wtyczka. Po kilku chwi­lach spę­dzo­nych z wyszu­ki­warką zna­la­złem plu­gin pozwa­la­jący mi na to.

Plu­gin nazywa się Raw HTML http://w-shadow.com/blog/2007/12/13/raw-html-in-wordpress/ i dosko­nale się to tego nadał. Po pro­stu we wpi­sie umiesz­czamy tagi <!--start_raw--> i <!–end_raw–> ładu­jąc nasz html pomię­dzy nie.

Jak widzisz czy­tel­niku raczej nie spo­dzie­wał­byś się notki tech­nicz­nej po tytule wpisu ale czę­sto pozory mylą :)

Prze­czy­taj także:

Dodaj komentarz